VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

BAT #2: Pascu Calabuig (wywiad)

Michał Kosim, 18.08.2018; 22:16

Bat nad głową #2

Za równo siedem miesięcy Valencia obchodzić będzie setną rocznicę istnienia. Będzie to szczególny sezon dla klubu, dlatego w ramach serii artykułów „Bat nad głową” postaram się sprawić, by polscy kibice Los Ches dostali swój kawałek tortu w postaci różnego rodzaju specjalnych materiałów zamieszczanych na stronie. Dziś prezentuję Wam ekskluzywny wywiad z wieloletnim dziennikarzem hiszpańskiej gazety Superdeporte – Pascu Calabuigiem!

VCF.pl Centenario: Pascu Calabuig

Cześć, Pascu! Zacznijmy od opowiedzenia nam co nieco o sobie. Jak i kiedy rozpoczęła się Twoja kariera dziennikarska?

Cześć, VCF.pl! To zaszczyt brać udział w Waszej serii wywiadów. Cóż, zacząłem swoją pracę jako dziennikarz w 2002 roku. Od października 2002 roku pracuję w Superdeporte. Jestem szczęściarzem, bo robię to, co zawsze chciałem robić: piszę i rozmawiam o sporcie, w tym o moim ulubionym zespole. Oczywiście zaczynałem od bycia stażystą. O Valencii piszę natomiast od 2007 roku. To był bardzo trudny sezon, z trzema piłkarzami odsuniętymi od składu decyzją Koemana: Cañizaresem, Albeldą i Angulo. Szczęśliwie zespół utrzymał się wtedy w Primera División i wygrał Copa del Rey.

16 lat... Masz już w swojej pracy spore doświadczenie! Czy pamiętasz, kiedy zakochałeś się w Valencii? Czy był konkretny mecz lub zespół, który sprawił, że dziś jesteś Valencianistą?

To nie była kwestia konkretnego meczu, ekipy czy zawodnika... to była kwestia dziedzictwa. Od kiedy sięgam pamięcią i od kiedy byłem bardzo małym chłopcem oglądałem wszystkie mecze Valencii CF, zawsze w takich samych okolicznościach: ja i mój ojciec. Razem.

Kibicujemy klubowi ponad piłkarzy czy jego prezydentów, ale rzecz jasna miałem swoich idoli jak wszyscy chłopcy: Peneva, Mijatovicia, Cañizaresa, „Piojo” Lópeza, Ilie, Đukicia, Fábio Aurélio... oraz dwóch największych – Baraję oraz Vicente.

Czy widzisz w obecnej Valencii zawodnika lub zawodników, którzy w przyszłości mogliby dołączyć do tych legend w galerii sław klubu? Wszystkie z nazwisk, które wymieniłeś powyżej spędziły w VCF po kilka lat, a w dzisiejszej piłce nieczęsto zdarza się, że piłkarz gra w jednym klubie, powiedzmy, przez dekadę.

Hmm, na pewno Valencianistas woleliby, żeby część z graczy, których wymieniłem spędzili w Valencii jeszcze więcej czasu, ale niestety futbol jest w wielkim stopniu biznesem... teraz w jeszcze większym niż w latach poprzednich. Bardzo chciałbym, żeby zawodnicy pokroju Rodrigo, Kondogbii czy José Gayi zostali w przyszłości legendami – ten ostatni jako wychowanek może być świetnym kapitanem. Oznaczałoby to, że obecna Valencia wciąż się rozwija i osiąga sukcesy. Nie zapominajmy też, że Parejo rozpoczyna swój ósmy sezon w klubie.

Jest też inna rzecz, która łączy te legendy: tytuły. Czy myślisz, że dzięki odpowiedniemu zarządzaniu i klarownemu planowi na przyszłość Valencia może wznieść jakiś puchar w ciągu najbliższych kilku lat? Real, Barça i Atleti toczą zaciętą batalię, ale Cristiano przeszedł do Juve, a Messi ma już 31 lat i ma się wrażenie, że może pojawić się taka okazja w momencie przebudowy ich składów, która ma miejsce już teraz (lub będzie mieć w przyszłości).

Oczywiście. Jak powiedziałeś, z odpowiednim zarządzaniem triumfy będą bardziej realne. Real Madryt i Barça to najmocniejsze zespoły w Hiszpanii i Europie, ale zdobywanie tytułów nie jest niemożliwe. Mamy tego wiele dobrych przykładów. W Hiszpanii to Atlético, Sevilla, Valencia – rzecz jasna w latach 1999-2004 – a także Deportivo. W zeszłym sezonie w finałach europejskich rozgrywek grały Liverpool, Atlético i Marsylia, podczas gdy odpadły najbogatsze kluby: PSG, City, Barça... Sposobem na nawiązanie walki jest jednak stworzenie ZESPOŁU zamiast posiadania indywidualności czy gwiazd. By walczyć przeciwko gwiazdom potrzeba bardzo mocnych drużyn; zdyscyplinowanych i ciężko pracujących. Valencia musi kontynuować podążanie ścieżką wyznaczoną w zeszłym sezonie przez Marcelino i nie powtarzać lat sprzed jego przybycia.

Byłem na Vicente Calderón, gdzie Valencia wygrała finał Pucharu Króla z Getafe. Bramka Morientesa na 3:1 sprawiła, że oszalałem! Minęła już dekada bez żadnego trofeum. Miejmy nadzieję, że uda się je zdobyć w sezonie Centenario (stulecia klubu – przyp. red.). Bardzo tego potrzebujemy.

Zdecydowanie. Nawet w najlepszym okresie klubu, w latach przełomu mileniów, Valencia posiadała kilku piłkarzy na najwyższym poziomie, jednak reszta z nich była „zaledwie” bardzo dobra; była za to niesamowicie ciężko pracująca. Pamiętam wywiad z Curro Torresem, w którym to powiedział. Stwierdził też, że była młoda grupa piłkarzy (w tym on) i druga, bardziej doświadczona: z Cañizaresem, Anglomą czy Đukiciem. Curro rozpoczął pierwszy trening w Valencii i nagle okazało się, że ta stara gwardia w każdym ćwiczeniu zostawiała młodych zawodników daleko w tyle.

Czujesz, że teraźniejszej Valencii brakuje nieco doświadczenia, by odpowiednio poprowadzić młodych piłkarzy – szczególnie teraz, gdy „Nietoperze” mają prawdopodobnie najmłodszy skład w LaLiga i jeden z najmłodszych spośród czołowych europejskich lig?

Tak, zgadzam się z tym spostrzeżeniem. Moim zdaniem by walczyć na najwyższym poziomie w lidze i Champions League doświadczenie jest niezbędne. Mam jednak nadzieję, że się mylę i zespół poradzi sobie dzięki zawodnikom, którzy zaznali już gry w Lidze Mistrzów: Garayowi, Picciniemu, Parejo, Kondogbii...

... i Gameiro. Jak oceniasz ten transfer i ogólnie ruchy Valencii na rynku? Myślisz, że Marcelino udźwignie dobrą grę zarówno w Lidze Mistrzów jak i w LaLiga ze składem, jaki buduje? Wygląda na to, że w znacznym stopniu ideą było zatrzymanie każdego istotnego gracza i poważne wzmocnienie ławki względem zeszłego sezonu.

Zawsze powtarzam, że niemożliwym jest ocenienie ruchów transferowych jako całości w lipcu czy sierpniu, dla mnie to zwyczajnie głupie. Dla przykładu: to absurdalne oceniać czy Diakhaby albo Račić są dobrymi czy złymi transferami. Czas – gracze potrzebują czasu i przynajmniej dwóch-trzech miesięcy gry w oficjalnych spotkaniach, by zacząć ich analizować.

Gameiro wydaje się być dobrym wzmocnieniem, ale zmiana zespołu zawsze jest wyzwaniem. Teraz możemy powiedzieć, że Kondogbia był fantastycznym interesem, bo znakomicie zaprezentował się w poprzednim sezonie. Bardzo wierzę w pracę Marcelino.

Jak najbardziej się z tym zgadzam. Jako dziennikarz Superdeporte na pewno miałeś okazję porozmawiać z ludźmi z klubu: zarządem, trenerem, członkami sztabu, piłkarzami... Kogo określiłbyś jako prywatnie miłą osobę?

Anil Murthy jest bardzo miły, zresztą tak samo jak Mateu Alemany i Marcelino. Cała trójka jest pełna szacunku i kultury. Z kolei piłkarze Valencii to młodzi, ambitni ludzie, którzy chcą się rozwijać i wygrywać puchary. Wielu z nich znalazło tu swoją szansę na pokazanie swoim poprzednim pracodawcom, że są graczami z najwyższej europejskiej półki.

To jeszcze jedno, ostatnie pytanie: czy w Walencji panuje już pewnego rodzaju podekscytowanie w związku z sezonem Centenario? Czy myślisz, że może on być symbolicznym początkiem nowej ery dla Los Ches?

Tak, Valencianistas są bardzo rozentuzjazmowani sezonem Centenario, prezentacja białego kompletu strojów była bardzo wyczekiwanym wydarzeniem. Ludzie czekają na ten sezon z optymizmem i z zaufaniem oraz uważają, że będzie udany.

Nie wiem czy może być on początkiem nowej ery. By to uczynić klub potrzebuje konkretów i spełnienia bardzo ważnych kryteriów, jak wybudowanie nowego stadionu, a przede wszystkim sprawienie, że Valencia będzie regularnym uczestnikiem Ligi Mistrzów.

Miejmy więc nadzieje, że stanie się to faktem! Pascu, dziękuję Ci za poświęcony czas i udział w tym wywiadzie. Chciałbyś przekazać coś polskim fanom Valencii CF?

Oczywiście. Amunt Valencia, bracia! My, Valencianistas, jesteśmy jedną wielką rodziną. Mam nadzieję, że wszyscy razem, nawet będąc w różnych zakątkach świata, będziemy mogli urządzić porządną imprezę z powodu sukcesów Valencii. Dzięki!

Czytaj także:
BAT #1: Guedes wraca do siebie

Kategoria: Wywiady | własne skomentuj Skomentuj (1)

KOMENTARZE




1. idler19.08.2018; 15:03
idlerSuper wywiad. Świetna robota!