VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

75-minutowa konferencja Alemany’ego

Michał Kosim, 25.05.2018; 23:52

„Udało się sprawić, że klub funkcjonuje normalnie”

Dyrektor generalny Valencii, Mateu Alemany, odpowiedział na cały szereg pytań dziennikarzy podczas wtorkowej konferencji prasowej. Poruszono m.in. tematy poszczególnych piłkarzy (jak Rodrigo, Guedes, Cancelo, Vietto czy Wass z Celty), potrzeby sprzedaży zawodników, kary z UE, zagrożenia banem transferowym czy stulecia klubu.

Czy potrzeba sprzedaży zawodników za 45 mln € do 30 czerwca, o czym Alemany mówił w poprzednich konferencjach, jest aktualna po poznaniu realnych przychodów klubu i czy Valencia otrzymała już oferty za którychś zawodników:

Kwota potrzebna do zbilansowania budżetu jest mniej więcej taka sama. Okno transferowe dopiero wystartowało. Jest za wcześnie; mamy drugą połowę maja i nie dzieje się zbyt wiele, ale pozycjonujemy się na rynku. Zdążyliśmy już odrzucić pewną ofertę, ale nie będziemy o tym rozmawiać – chyba, że którąś zaakceptujemy.

Sytuacja Kondogbii oraz Cancelo i doniesienia o tym, że Inter postara się obniżyć kwotę wykupu Cancelo:

Sprawa Kondogbii jest dla wszystkich oczywista. Nie została formalnie dopięta, ale zostanie w ciągu najbliższych kilku dni. Chcemy, by z nami został i jego agenci o tym wiedzą. W najbliższym czasie przekażemy wam dobrą nowinę. To będzie duża inwestycja, ale jest tego wart. W przypadku Cancelo mamy ustalony termin – jest nim 31 maja i do tego dnia Inter ma czas. Są nim zainteresowani, ale doskonale znają nasze stanowisko i tak samo jak my nie prosiliśmy ich o rabaty, tak sami nie będziemy negocjować ich z Interem, bo warunki zostały ustalone w odpowiednim ku temu czasie. Jeśli kwota wykupu Cancelo ulegnie renegocjacji, to samo stanie się w przypadku Kondogbii. Obydwa wypożyczenia wywołały duży efekt sportowy, bowiem oba zespoły są w Lidze Mistrzów. Inter musi podjąć decyzję: tak albo nie. Nie ma trzeciej opcji. Nie obniżymy ustalonej wcześniej kwoty ani o grosz.

Czytaj także:
OFICJALNIE: Kondogbia 2022!

Karnety na przyszły sezon i ich cena:

Jeśli cokolwiek powiem to popsuję niespodziankę. Zamierzamy wkrótce przedstawić warunki karnetu na przyszły sezon. Wszystkiego dowiecie się w ciągu najbliższych dni.

Jakie są szanse na to, że Guedes pozostanie w Valencii oraz czy klub walczy o jego wykup, czy wypożyczenie:

W klubie, mediach i wśród kibiców panuje jednomyślna opinia, że jest on piłkarzem, któremu musimy podziękować za jego oddanie, pracę i wkład, jakie nam zaoferował. Chcielibyśmy, by mógł zostać z nami na dłużej, na zasadzie wypożyczenia czy definitywnego transferu, ale wszyscy wiemy jak wymagający jest obecnie rynek. Musimy zauważyć, że rozmawiamy o bardzo istotnym graczu z klubu z innego wymiaru i to oni ustalają moment na podjęcie decyzji. Jest zawodnikiem PSG i nie mamy opcji jego wykupu. Ma przed sobą Mistrzostwa Świata i musi poczekać. Jest zawodnikiem, który nas interesuje i który chciałby tu zostać, jak sam powiedział. Ma za sobą dobry sezon, także na poziomie personalnym; on pomógł Valencii, a Valencia pomogła jemu. PSG zmieniło trenera, co komplikuje sprawę. Musimy być cierpliwi, jak miało to miejsce w zeszłym sezonie, bo rynek będzie skomplikowany.

Czytaj także:
Guedes prosi o przyjęcie oferty Valencii

Czy istnieje kwota, za którą klub sprzedałby Rodrigo:

Czytałem w różnych mediach, że pojawiają się spekulacje w tym temacie i powiem, że tą kwotą jest 120 mln €, czyli jego klauzula wykupu. Za zbliżoną sumę byłoby to całkiem możliwe. Jest dla nas bardzo ważnym graczem, który jest kapitanem, jest szczęśliwy, zaangażowany i gra tu od wielu lat. Z tego powodu będziemy zachwyceni, jeśli zostanie. Jeśli pojawi się wielka oferta, która będzie odzwierciedlała jego wartość i sam piłkarz będzie zainteresowany to ją przeanalizujemy. Nasze stanowisko jest dość jasne.

Czytaj także:
80 mln € za Rodrigo a potrzeby klubu

Na jakim etapie są sprawy kary nałożonej przez Komisję Europejską oraz możliwej sankcji ze strony FIFA w związku z transferami nieletnich piłkarzy spoza Unii:

Zacznijmy od sprawy FIFA, bo jest ona łatwiejsza. Nie wiemy o żadnym progresie w całej procedurze. Przestudiowałem ten temat i to zaskakujące, że została ona wszczęta, bo nie ma nawet porównania z innymi sprawami hiszpańskich klubów – ani ze względu na liczbę, ani na powagę tych przypadków i z tego powodu kara byłaby niezrozumiała. Na ten moment sprawa stoi w miejscu. To zadziwiające, że wszczyna się dochodzenia względem hiszpańskich drużyn, a omijają one kluby z innych krajów, które łamią regulacje dotyczące ochrony nieletnich piłkarzy i mamy nadzieję, że ostatecznie nie będzie to brzemienne w skutkach. Jeśli będzie to odwołamy się do wszelkich możliwych instancji, bo byłoby to wobec nas niesprawiedliwe.

Co do Unii Europejskiej: tak, są nowe wiadomości, ale wiemy tylko tyle, że Komisja Europejska stwierdza, że w czasie, gdy będziemy składać apelacje i tak musimy wpłacić pieniądze. Powinno być więc jasne, że nie odbywa się żadna definitywna procedura w kwestii meritum sprawy i wciąż mamy nadzieję, że ta kara będzie wynosić zero lub znacząco mniej niż 24 mln €, bo może wyglądać to tak, jakbyśmy zostali już ukarani i musieli tak czy siak zapłacić. Musimy dotrzymać terminu złożenia depozytu pieniężnego i zaproponujemy termin jego wpłaty na poczet przyszłej kary, co nie będzie równoznaczne z jej definitywną spłatą. Ponadto trwa pośrednia procedura – wnioskowaliśmy o zawieszenie tymczasowego depozytu. Valencia złoży propozycję wpłacenia prowizorycznego depozytu. Jeśli po prostu zapłacisz karę, nie masz już opcji odzyskania pieniędzy, ale by móc kontynuować składanie apelacji musimy wpłacić ów depozyt. To, że Valencia musi wpłacić tę kwotę, by później móc ją odzyskać jest dla mnie nieco absurdalne. Depozyty pozwalają ci odwoływać się aż do najwyższej instancji i są przechowywane aż do wyjaśnienia sprawy.

W tym sezonie klub zaczyna spłatę pożyczki zaciągniętej od Bankii w postaci raty, która wynosi 14 mln €. Czy Valencia ją zapłaci, czy renegocjuje oraz czy zwróci Peterowi Limowi pieniądze, które Singapurczyk zapewnił klubowi poprzez linię kredytową:

Najpierw o Bankii. Zamierzamy zadbać o tę sprawę, jak w przypadku wszystkich naszych wierzycieli. Jeśli zaś chodzi o pożyczkę od Meritonu, mogę wam powiedzieć to, o czym już wiadomo: kilka miesięcy temu została ona wydłużona. Właściciel zaakceptował znaczące przedłużenie tej pożyczki. Łatwo to odczytać: widać tutaj poziom zaangażowania właściciela w klubową teraźniejszość i przyszłość.

Czy zespół ma piłkarzy, którzy są nie na sprzedaż i czy któryś z graczy stwierdził, że nie chce być sprzedany:

Nie, żaden z piłkarzy niczego takiego nie powiedział ani też nic takiego paść nie musi. Powiedzmy, że wszyscy mogą być na sprzedaż, w Hiszpanii obowiązują klauzule wykupu, kontrakty piłkarzy ze szkółki stale są przedłużane i wszystko jest kwestią ceny. Są jednak piłkarze o większej wartości, inni o szczególnej wartości strategicznej, jeszcze inni, którzy jej nie posiadają; wreszcie: są też piłkarze, których nie zamierzamy sprzedawać, chyba, że ktoś wpłaci ich klauzulę oraz tacy, którzy opuszczą klub, ale nie mogę powiedzieć kto zalicza się do jakiej grupy, bo uderzyłbym w interesy klubu.

Czy klub musi się dostosować do konkretnych terminów, by zbilansować budżet sprzedażą zawodników za 45 mln € przed 30 czerwca, czy może być bardziej niezależny:

Normy są normami, a przepisy przepisami, to kwestia księgowości i dość sporny temat do interpretacji własnej. Nie jestem księgowym, ale mam doświadczenie i dla mnie wygląda to tak, że sprzedaż zawodnika 5 lipca wpłynie na budżet sezonu 17/18, to debata na poziomie rachunkowości. Jesteśmy spokojni i będziemy sprzedawać, ale nie ze względu na datę, a dlatego, że to część naszych sportowych oraz ekonomicznych interesów. Nie martwię się 30 czerwca.

Współpraca z Deloitte oraz czy nowy stadion będzie gotowy przed sezonem 21/22:

Nie jestem futurologiem, ale połączyliśmy siły z Deloitte, potężną firmą konsultingową, która ma odpowiednie umiejętności, by zarządzić wszystkim związanym z ukończeniem stadionu i chcemy tego dokonać tak szybko, jak będzie to możliwe. Mają zdolności na wszystkich niezbędnych płaszczyznach i gotowy zespół. Valencia jako profesjonalny klub jest bardzo ułożona strukturalnie, ale nie jesteśmy w tej branży specjalistami, dlatego ta współpraca zaprocentuje i nada wszystkiemu odpowiedniej prędkości. Rynek nieruchomości w Walencji jest teraz w dobrym momencie i to wszystko razem doprowadziło do naszego połączenia sił z Deloitte. Przed sezonem 2021/22 chcemy ukończyć budowę stadionu i móc się na niego przenieść. Teraz zobaczymy jak zareaguje rynek nieruchomości.

Czytaj także:
Deloitte pomoże w przeprowadzce na Nuevo

Progres w kwestii wzmocnienia składu przed Ligą Mistrzów i czy są już przygotowywane jakieś operacje:

Dzisiaj mamy 23 maja; trzy miesiące i tydzień to w świecie futbolu cholernie dużo czasu. Rok temu przystępowaliśmy do meczu o Trofeo Naranja z jednym nowym graczem, co podpowiada nam, że nie musimy się spieszyć. Rynek transferowy będzie się rozwijał powoli. Wszyscy myślą, że otrzymają świetne oferty ze świetnych klubów i musimy być cierpliwi jak w zeszłym roku, choć wtedy nie mieliśmy takich fundamentów, jakie mamy teraz. Liczba transferów do klubu będzie znacznie mniejsza niż przed rokiem, a z klubu pewnie jeszcze mniejsza. Jest za wcześnie, by rozmawiać o wzmocnieniach, ale od tygodni obserwujemy rynek i mamy klarowną wizję tego, o jakim profilu piłkarzy potrzebujemy oraz na jakie pozycje. Pracujemy na najwyższych obrotach. By zamknąć operację w sierpniu trzeba pozycjonować się znacznie wcześniej.

Jaki jest plan działania jeśli chodzi o przedłużenie kontraktu Marcelino:

Mamy bardzo dobre relacje, jest bardzo szczęśliwy w mieście i w Valencii CF. To oczywiste, że Valencia jest zadowolona z Marcelino i jego sztabu, świetnie się wzajemnie rozumiemy. Musimy poczekać na odpowiedni moment, ale chcielibyśmy, by został z nami na długo, więcej niż kolejny rok. Nie ma pośpiechu, Marcelino zna nasze intencje, wiemy, że mu tu dobrze i musimy poczekać na dobry ku temu czas. Przed nami trzy, cztery, pięć czy sześć miesięcy, podczas których może nadarzyć się idealna sposobność by usiąść z nim, a później jego agentem do rozmów i dojść do porozumienia, korzystając z tej przewagi, że już się dobrze znamy. W przyszłości spodziewajcie się informacji w tej materii.

Czy podczas spotkania z Peterem Limem padła sugestia, że lepiej byłoby stracić pieniądze tego lata niż by zespół został osłabiony przed Ligą Mistrzów:

Sprzedaż piłkarzy jest czymś, czego nikt nie lubi – ani fani, ani klub. Valencia już zeszłego lata podjęła ryzyko. Kolejna kwestia to formuła Finansowego Fair Play, które pozwala na zwiększenie budżetu transferowego poprzez sprzedaż. W ten sposób można ściągać nowych graczy i budować konkurencyjny zespół. Jeśli nie sprzedajesz to nie ważne jak wiele pieniędzy ma właściciel – LaLiga zredukuje twój potencjał finansowy. W ciągu trzyletniego okresu twoje możliwości w kwestii FFP zostaną zmniejszone. Rozumiem, że jeśli chce się mieć silniejszy sportowo zespół lepiej jest sprzedawać – przede wszystkim w sytuacji, gdy sprzedaż gracza pozwoli na kupno trzech innych o zbliżonych umiejętnościach. 15 lat temu wyglądało to inaczej, bo mogłeś zachować swoją kadrę, ściągnąć jednego, drugiego, trzeciego piłkarza i nikt nie zwrócił ci uwagi. Dziś sytuacja jest inna.

Czy klub ściągnął Daniela Wassa lub czy negocjował jego transfer w ostatnich tygodniach:

Oczywiście, że go nie ściągnęliśmy. Nawet z nim nie rozmawialiśmy, nie rozmawialiśmy też z jego agentami ani z Celtą. Na dzień dzisiejszy z nikim nie negocjujemy.

Czytaj także:
Wass odejdzie z Celty Vigo

Przyszłość wypożyczonych graczy:

Wypożyczeni zawodnicy należą do Valencii. Nie było ruchów ich tymczasowych klubów ku temu, by zatrzymać ich na stałe. Będziemy musieli dokonać sportowej oceny i zobaczymy czy wrócą do klubu, czy wrócą na rynek.

Przychody z Ligi Mistrzów:

Przychody z Champions League wpłyną na rok finansowy 2018/19, nic na to nie poradzimy. Będą one istotne pośrednio i bezpośrednio. „Efekt Ligi Mistrzów” zaobserwujemy w następnym sezonie. Zmienią się też nasze możliwości w kwestii FFP. Sprzedaż piłkarzy i otrzymane przychody z Ligi Mistrzów będą miały znaczący, pozytywny efekt w kwestii możliwości zatrudniania nowych zawodników, inwestowania i pensji. To będzie istotne dla przyszłorocznego roku budżetowego i – co za tym idzie – obecnego lata.

Ocena sezonu 17/18:

Myślę, że Valencia musi być wdzięczna swoim fanom, piłkarzom, sztabowi szkoleniowemu i pracownikom, którzy włożyli swój niezbędny wysiłek. Za nami były bardzo trudne lata i skomplikowane sytuacje sportowo-strukturalne. Udało nam się sprawić, że klub funkcjonuje normalnie. Zawitały: normalność, porządek i ciężka praca. Jedną z obietnic, jaką złożył trener było to, że zespół da z siebie wszystko w tym sezonie i nikt nie może podważyć tego, że drużyna zawsze ciężko pracowała i była ambitna, pomimo tego, że rzecz jasna raz graliśmy lepiej, a raz trochę gorzej. Chcemy, aby ta obietnica została aktualna. Zespół pod wodzą Marcelino będzie kontynuował podążanie tą ścieżką.

Cele na 18/19:

Valencia w przeszłości stworzyła istotną historię i zawiesiła sobie tym poprzeczkę bardzo wysoko, to już część DNA klubu. To był niezwykły sezon; niewielu pomyślałoby przed nim, że osiągniemy taki poziom. Nasze oczekiwania stale będą tak wysokie, jak to możliwe. Jesteśmy nonkonformistami, wiele od siebie wymagamy i jesteśmy ambitni. Musimy to zachować, równocześnie wiedząc gdzie obecnie się znajdujemy i co miało miejsce przedtem. Nie odmienimy tego w rok. Atlético należy już do wielkich graczy, bo utrzymuje taki poziom od ośmiu czy 10 lat. Ma też nieosiągalny dla nas budżet. Teraz sytuacja w lidze jest bardziej skomplikowana, wolne jest tylko jedno miejsce w Champions League. Chcemy do niej wrócić za rok, ale wiemy też jak wyglądało to przedtem. Chcemy osiągnąć co tylko możliwe.

Czy Valencia zamierza wykupić Vietto:

Opcja wykupu wygasa 15 czerwca. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji. Jeśli takowa zapadnie, ogłosimy ją.

O doniesieniach, że Valencię od sezonu 19/20 ubierać będzie Puma i czy zapadła już w tej sprawie decyzja:

Jedyne co mogę powiedzieć to że w sezonie 18/19 zagramy w strojach Adidasa.

Stulecie klubu:

Została utworzona komisja, by przygotować cały szereg wydarzeń związanych ze stuleciem, wszystko jest już w bardzo zaawansowanym stadium. Czekamy na odpowiedni moment, by wszystko ogłosić. To będzie bardzo ważna celebracja, z bardzo emocjonalnymi działaniami. Nie powiem zbyt wiele o koszulce z okazji Centenario, by nie psuć niespodzianki, ale myślę, że fanom bardzo się spodoba.

Cele klubu i rozłożenie sił na grę na trzech frontach:

Futbol bardzo ewoluował. Lata temu rotacje w składzie powodowały kontrowersje. Cele będą zależne od formy fizycznej zawodników, kontuzji i wielu innych rzeczy. Nie zamierzamy poddać się w żadnych rozgrywkach. Będziemy musieli zbudować szerszy i bardziej konkurencyjny zespół, a trener będzie musiał zarządzać wysiłkiem i zmęczeniem graczy.

Mecz w Arabii Saudyjskiej, gdy sezon wciąż trwał:

Wiedzieliśmy co robimy. Zagwarantowaliśmy sobie wcześniej Ligę Mistrzów – w przeciwnym wypadku byśmy tam nie pojechali. Widzieliśmy tysiące kibiców, którzy stawili się na tym meczu. Musimy szanować ich kulturę, musimy szanować wiele rzeczy. To nie tylko kwestia ekonomiczna, świat jest zglobalizowany i to kwestia promowania Valencii na całym świecie. Walka o fanów i sponsorów ma kaliber międzynarodowy. Wykorzystaliśmy tę okazję na wielu płaszczyznach, to był więcej niż mecz. Podczas przygotowań do sezonu nie opuścimy Europy. Wszystko wyszło bardzo dobrze, choć sam mecz był bardzo, bardzo towarzyski.

Szkółka Valencii i Kangin Lee:

Valencia zawsze była klubem, który korzystał ze szkółki. Od strony sportowej drużyny, które odnosiły sukces zawsze miały w swoim składzie wychowanków. Rynek stwarza pewne niebezpieczeństwo, bo są zespoły, które wykupują młode talenty, bo te ukształtowane kosztują bardzo dużo. Teraz piłkarze debiutują w dorosłej piłce w nieprawdopodobnym wieku.

Kangin jest jednym z zawodników, którzy zapowiadają się bardzo dobrze. Jest kilku innych graczy, którzy czekają na przedłużenie kontraktów. W piłce młodzieżowej talenty ewaluują lub dewaluują bardzo szybko.

Rola Pablo Longorii:

Chcieliśmy wzmocnić różne klubowe płaszczyzny. Znam go od bardzo dawna i obserwowałem jego karierę jako młodego człowieka, jednak z wielkimi sukcesami w profesjonalnej piłce. Wcześniej był w Juventusie i ma imponującą znajomość rynku oraz rynkowych wartości zawodników, szczególnie młodych zawodników. Składamy oferty drogą konsensusu; nikt nie podejmuje samodzielnych decyzji – wszystko jest przekazywane i omawiane z zarządem.

Relacje z nowym zarządem RFEF:

Odbyły się wybory i mamy nadzieję, że przyniosą większą stabilność. Pogratulowaliśmy Rubialesowi (nowemu prezydentowi RFEF – przyp. red.), a teraz musimy zobaczyć jak wszystko się potoczy.

Kategoria: Wywiady | valenciacf.com | Superdeporte | AS skomentuj Skomentuj (4)

KOMENTARZE




1. konto usunięte26.05.2018; 08:06
konto usunięteTylko bez żadnej Pumy na koszulkach Panowie...
2. EverBanega8726.05.2018; 12:49
EverBanega87Kappa ma super stroje...vide Napoli czy nowe stroje Betisu są świetne...kiedyś Valencia już współpracowała z Kappą i koszulki były udane...
3. FranekVCF26.05.2018; 13:34
Jak adidas będzie robił coś ala nowe stroje wyjazdowe to niech zostanie, są konkret, ale wiadomo pieniądze najważniejsze :)
4. KilyVCF26.05.2018; 16:53
KilyVCFDla mnie wydźwięk, że GG nie będzie.
Ale dużo trzeźwości, zwłaszcza ws Atletico