VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Valencia vs. Deportivo — zapowiedź

Michał Kosim | Krystian Porębski, 20.05.2018; 02:38

Ostatnie 90 minut

Koniec. Koniec sezonu, przed którym kibice Valencii mieli równie dużo nadziei, co obaw. Po dwóch latach zakończonych na początku dolnej połowy tabeli „Nietoperze” wracają jednak do Ligi Mistrzów, a do zakończenia sezonu pozostało już tylko jedno domowe spotkanie przeciwko Deportivo, które żegna się z LaLiga. To idealne okoliczności do postawienia kropki nad i w postaci zwycięstwa.

Przełom wieków wieloletnim fanom hiszpańskiej piłki kojarzy się zapewne nie z Realem i Barceloną, a z Los Ches i SuperDepor. Na dźwięk takich nazwisk, jak z jednej strony Claudio López, Mendieta i Cañizares czy Makaay, Valerón i Flávio Conceição z drugiej, wielu kibiców pamiętających tamte czasy ma zapewne gęsią skórkę. To był najlepszy moment w historii obu klubów, choć teraz zdają się one zmierzać w przeciwnych kierunkach. Restrukturyzacja w Valencii, z zatrudnieniem Mateu Alemany’ego i Marcelino na czele, okazała się panaceum dla trawionego złym zarządzaniem zespołu; tymczasem Deportivo po raz trzeci w ciągu ostatnich ośmiu sezonów spada do Segunda División, mimo że kadrowo nie odstaje od co najmniej kilku zespołów, które od jakiegoś czasu mają zapewnione utrzymanie.

Dziś Deportivo ponownie pożegna się z najwyższą klasą rozgrywkową. W tym samym czasie Valencia będzie żegnać się ze swoimi kibicami, którzy wsparciem walnie przyczynili się do świetnego sezonu i awansu do Champions League. Dla kogo 38. kolejka okaże się miłym akcentem na zakończenie rozgrywek 17/18?

Z lotu Nietoperza

Na pytania odpowiedział Krystian Porębski.

Po serii słabszych wyników Valencia wreszcie wygrała, pokonując na wyjeździe Gironę po świetnej bramce Vietto. Myślisz, że Argentyńczyk powinien dostać szansę w ekipie Los Ches w przyszłym sezonie, a przepracowanie pretemporady z drużyną pozwoliłoby mu wrócić do swojej najwyższej formy, czy to zbyt duże ryzyko i Luciano pokazał od stycznia zbyt mało, by zostać?

Wszystko tak naprawdę zależy od tego, kogo Valencia może pozyskać i kto może odejść. Na pewno nie widzę Vietto jako numeru dwa czy nawet trzy. To musi być opcja zapasowa, a że gramy cały czas na dwóch snajperów, to Argentyńczyk w takiej roli dostałby i swoje minuty. Póki co Luciano jest piłkarzem, który ma tylko momenty. Podczas swojego krótkiego pobytu na Mestalla, miał takich może trzy. To za mało, aby uznać go za przekonującego. Nie skreślałbym go jednak przedwcześnie. Pozostanie któregokolwiek z napastników nie może zostać uznane za pewne i jeśli jednak nie uda nam się utrzymać Rodrigo czy Miny, chciałbym aby Vietto został. Nie wierzę, że nagle Valencia pozyska dwóch-trzech napastników, którzy zagrają na odpowiednim poziomie. A że Vietto potrafi zaskoczyć, to już udowodnił.

Eibar i Alavés, a także kluby z Segunda bacznie przyglądają się Franowi Villalbie, który ma za sobą bardzo dobry sezon w Mestallecie. Mógłby zostać sprzedany z opcją wykupu za niewielkie pieniądze, jak miało to miejsce w przypadku Sivery. Wiążesz jeszcze nadzieje z „nowym Davidem Silvą”, jak nazwał go Gary Neville dwa lata temu?

Myślę, że wszelkie blokady leżą w głowie Frana, nie w jego nogach. Technikę ma bajeczną, udowadniał to już mając 16 czy nawet 12 lat. Strzelał piękne gole, trafiał na czołówki hiszpańskich portali jako nastolatek po meczach młodzieżowych. Zapadł mi w pamięci jego gol, który porównano do wyczynów Maradony. Fran przebiegł z piłką przez całe boisko i zakończył akcję efektownym trafieniem. Stać go na bardzo wiele, ale w Valencii się już raczej nie odbuduje. Sprzedaż z opcją odkupu to idealne rozwiązanie.

Andreas Pereira odniósł kontuzję i poprosił o powrót do Manchesteru jeszcze przed zakończeniem sezonu. Nie ma go już w klubie. Jak oceniasz taką postawę?

Andreas przekonywał mnie jeszcze mniej niż Vietto. Choć miał tu grono swoich zwolenników, tak naprawdę był na boisku bardzo chaotyczny. Żałuję, że w jego miejsce więcej szans nie dostawali młodzi Hiszpanie. Postawa w tej konkretnej sytuacji być może wynika z samej znajomości własnej przyszłości w Valencii. Tak czy siak wygląda to słabo.

Już teraz pojawiają się alternatywy dla Gonçalo Guedesa w przypadku, gdyby nie udało się go zatrzymać na Mestalla. Ostatnią z nich jest Hirving Lozano. Masz swoich faworytów o zbliżonym profilu, którzy mogliby godnie zapełnić lukę po Portugalczyku?

Jeżeli tylko jest opcja kupienia kogoś takiego jak Hirving Lozano, to nawet bym się nie wahał. To naprawdę fantastyczny zawodnik, ma jeszcze wiele do pokazania, a ten sezon jest dla niego świetny. Myślę, że idealnie wpasowałby się w grę Marcelino. Zawodnik z taką szybkością i zwrotnością nadałby się do formacji ze skrzydłowymi, którzy mają trochę więcej miejsca na rozpędzenie się. W mojej hierarchii absolutnie na miejscu numer jeden jest właśnie Lozano. Na Mestalla chętnie zobaczyłbym również Quincy’ego Promesa – kolejny bramkostrzelny zawodnik, który również zalicza sporo asyst, jest niesamowicie szybki i jest „krojony na miarę” pod grę Marcelino.

Klub w najbliższym czasie ma poinformować o przedłużeniu kontraktów z dwójką lewych obrońców – Gayą i Centellesem. Jak zarządzić trójką Gayà-Lato-Centelles, by klub jak najlepiej na tym wyszedł, zarówno sportowo jak i finansowo?

Mam nadzieję, że jak najszybciej dojdziemy do momentu, kiedy nie będziemy musieli na takie kwestie patrzeć finansowo. Ja upieram się cały czas przy opcji przestawienia jednego z nich na inną pozycję. Gayà na skrzydle, może któryś z nich na prawej obronie? To są kapitalni zawodnicy. Lato musi zacząć grać regularnie, Centelles też powinien dostawać coraz więcej szans. Trudne zadanie przed Marcelino, ale mam nadzieję, że nie będziemy oglądać więcej Albioli – graczy, którzy płaczą na konferencji, bo wcale nie chcieli odchodzić. Podobnie, jak uważam, było z Bernatem, który przecież bardzo często jest w Walencji, ogląda nawet mecze rezerw klubowych. To tacy piłkarze na boisku będą umierać za klub i mam nadzieję, że takich będziemy w tym klubie trzymać; bez względu na cenę, jaką inne kluby mogłyby za nich zapłacić.

Na ten moment spośród piłkarzy Valencii na Mundial jedzie tylko wypożyczony z PSG Guedes – 21 maja dowiemy się, czy dołączy do niego Rodrigo i/lub Parejo. Czyja nieobecność jest największym zaskoczeniem?

Mimo wszystko Geoffrey Kondogbia. Nie brać takiego zawodnika, po takim sezonie, to naprawdę jest dziwna decyzja. Francja ma fantastyczną kadrę, ale Kondo jest jedyny w swoim rodzaju, dałby coś dodatkowego tej ekipie.

Jak ocenisz ten sezon? Jest dużo do poprawy, czy zespół wysoko zawiesił sobie poprzeczkę i może być nawet tak, że dobre wyniki w przyszłym sezonie będą nieco mniej doceniane?

Na pewno oba. Pewnie, że jest wiele do poprawy, ale też musimy być bardzo zadowoleni. Zdecydowanie Marcelino nadal musi pracować nad grą obronną, bo kiedy kontuzjowany był Murillo, to bywało bardzo słabo, a do tego swoje dokładała obsada prawej obrony. Natomiast cieszy to, że wreszcie Valencia zaczęła punktować nawet w tych spotkaniach, gdzie zagrała słabo, w meczach z rywalami, z którymi musi wygrywać. Przez ostatnie lata często było tak, że potrafiliśmy pokonać Real, Barcelonę czy Atléti, a potem przegrać z kimś o wiele niżej notowanym. Teraz jest inaczej, więc jestem dobrej myśli.

A jak podsumujesz grę Deportivo z ostatnich kolejek? Czy trzeba się obawiać, że pokrzyżują plany wspólnego świętowania udanego sezonu z kibicami na Mestalla w najlepszych możliwych nastrojach: po zwycięstwie?

Deportivo nie gra niczego specjalnego. Powalczyło z Celtą i to tyle. Valencia powinna zwyciężyć w tym spotkaniu. Ekipa z La Coruñii – choć darzę ją pewną sympatią i mam ogromny szacunek – zdecydowanie zasłużyła sobie na spadek. Nie jest tak, że teraz grają poziom czy dwa wyżej; to ta sama ekipa z wielkimi problemami.

Nie ma się czego bać

Depor przed starciem z Valencią poprosiło ją o zniesienie tzw. „klauzuli strachu” w przypadku wypożyczonego Zakarii Bakallego. Los Ches na tę prośbę przystali: raz, że drużyna z A Coruñii zmaga się z problemami kadrowymi (nie zagra m.in. dwójka wychowanków „Nietoperzy”: Fede Cartabia i Carles Gil), dwa, że żadna z ekip już o nic nie gra, trzy, że Belga od długich miesięcy bać się nie należy, a cztery, że kolejne minuty mogą tylko pomóc w permanentnym pozbyciu się go z zespołu latem. Szczęśliwie Marcelino tym razem nie musi obawiać się, że ktoś oskarży go o celowe „podłożenie się” w ostatniej kolejce sezonu, by klub z dołu tabeli mógł się utrzymać: Deportivo jest już obiema nogami w LaLiga2. Inaczej ten gest ze strony Valencii zostałby oceniony jednoznacznie.

Znacznie poważniejsze problemy Clarence Seedorf będzie mieć jednak z zestawieniem linii defensywnej. Pod nieobecność Bóvedy, Sidneia, Albentosy oraz Schära duet stoperów stworzą najprawdopodobniej niespełna 36-letni Fernando Navarro oraz 18-letni Mujaid Sadick, trzeci najmłodszy debiutant w tym sezonie LaLiga – pierwszym wciąż pozostaje Ferrán Torres. Dodatkowo między słupkami zabraknie Rubéna (w bramce być może szansę dostanie Przemysław Tytoń), a atak będzie musiał poradzić sobie bez Florina Andone.

W ekipie gospodarzy zabraknie natomiast tylko Gabriela oraz kontuzjowanych: Coquelina i Lato. Decyzję o przedwczesnym opuszczeniu Valencii podjął Andreas Pereira, gdy tylko dowiedział się, że uraz wykluczy jego występ w ostatniej kolejce, czym zamknął spekulacje o ewentualnych przenosinach na Mestalla na stałe. „Gdybym był jego agentem lub ojcem doradziłbym mu, by zachował się w inny sposób” – skwitował wyraźnie zniesmaczony Marcelino.

W Valencii – mimo wszystko – nie bez problemów

Ten sam Marcelino twierdzi, że następny sezon będzie kluczowy dla przyszłości Blanquinegros. Przed sternikami klubu kolejne lato, które nie będzie wolne od kreatywnych działań na rynku i, niestety, przykrych pozostałości po rządach Manuela Llorente. Właśnie dziś mijałby pierwotny termin spłaty przez Valencię 23,6 mln € kary nałożonej przez Komisję Europejską w związku z pożyczką udzieloną klubowi na faworyzujących go warunkach. Ostatecznie datą zaznaczoną na czerwono w kalendarzu osób decyzyjnych w ekipie „Nietoperzy” jest 5 lipca, kiedy upływa czas uregulowania należności. W VCF robią wszystko, by chociaż odroczyć sprawę o następne miesiące, a nawet całkowicie odwołać się od wyroku, jednak będzie to bardzo trudne zadanie.

Z Ximo Puigiem, prezydentem wspólnoty autonomicznej Walencji, spotkał się Anil Murthy. Poza sprawą kary poruszone zostały tematy szkieletu Nuevo Mestalla, który od ponad dekady straszy miejscową ludność czy terenów Porxinos, a więc kwestie, które w niemal równym stopniu dotyczą Valencii, jak i całego regionu.

Dla siebie i dla fanów

Żaden wynik nie zmieni tego, jak powinniśmy ocenić obydwa zespoły za dobiegający końca sezon – a przynajmniej nie powinien. Nie zmienia to jednak faktu, że zwycięstwo w ostatniej kolejce sezonu byłoby dla publiczności zgromadzonej na Mestalla świetnym zwieńczeniem ostatnich miesięcy. Wiemy jak to jest: niby rozumie się, że ważniejsza jest szersza perspektywa i cały sezon, ale znacznie trudniej świętuje się świeżo po przegranym spotkaniu. Tacy już jesteśmy i ciężko z tym walczyć.

Dlatego na koniec sezonu 2017/2018 życzę miejscowym fanom Los Ches świetnego widowiska i wygranej w takim stylu, na jaki wszyscy zasłużyli sobie niesamowitym dopingiem przez całe rozgrywki. Fakt, że na środowym treningu stawiło się aż siedem tysięcy sympatyków „Nietoperzy” idealnie ilustruje przemianę, jaką klub przeszedł od zeszłego lata. Właśnie dokonania sportowe i przywrócona więź z kibicami są dwoma potężnym fundamentami, na których można budować Valencię, planującą zaznaczyć przyszłe stulecie istnienia klubu w najlepszy możliwy sposób: godnym powrotem do klubowej elity, zrzeszonej pod szyldem Champions League.

To był dobry sezon i życzę sobie oraz Wam wszystkim, by przyszły był kontynuacją obranej drogi. Amunt Valencia!

Ostatni mecz z Deportivo:
El Riazor zdobyte po pięciu latach

Przypominamy o tegorocznej edycji Forumowego Typera. Nagrody fundują sklepy ISS-sport oraz Fanzone.pl oferujące m.in. oficjalne koszulki piłkarskie VCF.

Kategoria: Mecze | własne skomentuj Skomentuj (1)

KOMENTARZE




1. konto usunięte20.05.2018; 10:16
konto usunięteFajnie by było, gdyby Ferran rozegrał dzisiaj pełne 90 minut.