VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Agent Kondogbii o jego przyszłości

Michał Kosim, 26.03.2018; 16:43

Czy Valencię stać na Francuza?

Agent Geoffreya Kondogbii, Daniel Pérez, udzielił wywiadu w radiowym programie Tribuna Deportiva. Zdaje się, że przyszłość francuskiego pomocnika została definitywnie potwierdzona.

Kiedy i jak rozpoczął się temat przenosin Kondogbii do Valencii?

Dowiedzieliśmy się o możliwości dołączenia do Valencii przed zimowym oknem transferowym 16/17, podczas spotkania z Garcíą Pitarchem z okazji derbów Milan-Inter. Latem, kiedy Geoffrey stwierdził, że jego czas we Włoszech dobiegł końca, miał wiele ofert z Premier League, ale wolał wrócić do ligi hiszpańskiej. Chciał tego ze względu na swój styl gry, filozofię życia w Hiszpanii oraz swoją rodzinę, bowiem Geoffrey jest osobą bardzo rodzinną i uzgadniał jakiekolwiek ruchy właśnie z rodziną, z żoną. Uznał, że Hiszpania jest dla niego idealnym miejscem i wśród szeregu zespołów, których gra pasowałaby do niego pojawiła się Valencia, która zatrudniła takiego trenera, jak Marcelino. Zawodnik spodobał się misterowi i zarówno sam piłkarz, jak i Valencia dołożyli wszelkich starań, by zaistniały sprzyjające okoliczności, bo trzeba przyznać, że była to bardzo skomplikowana operacja. Wyciągnąłem piłkarza z topowego klubu, jak Inter, w sytuacji, w jakiej znajdowała się Valencia, ale to była bardzo dobra współpraca między Valencią, nami oraz piłkarzem i przede wszystkim postawiliśmy sprawę jasno przed Interem, że jedyną opcją jest właśnie Valencia. W ten sposób Geoffrey trafił do klubu.

Ponownie dużo mówi się o Premier League.

Prawda jest taka, że wiedząc o wcześniejszym zainteresowaniu Valencii i znając Marcelino jako trenera odbyłem z nim rozmowę. Stwierdził, że ceni piłkarza; zawodnik i trener dużo rozmawiali i od tego momentu gracz, jeśli nawet miał wcześniej jakiekolwiek drobne wątpliwości, był zachwycony filozofią gry trenera i zaufaniem, jakim ten go obdarzył. Geoffrey chciał na nowo zacząć ekscytować i cieszyć się piłką, być w zespole, który ma potencjał ku temu, by dokonać wielkich rzeczy i zamieszkać w dużym mieście. Myślę, że Valencia jest jednym z niewielu miejsc, które spełniają wszystkie te kryteria. Jasno stwierdził, że nie chce przenosić się do Anglii i nigdy nie słuchał ofert innych niż ta Valencii. Szczerze mówiąc, gdyby te przenosiny nie doszły do skutku to nie wiem, jak by się to wszystko dalej potoczyło.

Ale wciąż ma oferty z Anglii?

Cóż, by uspokoić lęki kibiców Valencii: Geoffrey dołożył wielkich starań, by odejść z Interu i dołączyć do Los Ches – tym bardziej, że Spalletti, wtedy nowy trener, nic do niego nie miał. Co więcej, do ostatniego dnia próbował go zatrzymać, bo na niego liczył, ale Geoffrey zdecydował o transferze do Valencii i poczynił w tym kierunku kroki – tak samo jak Valencia, która do ostatniej chwili próbowała przekonać Inter. W końcu operacja z Cancelo wszystko odblokowała. Starania Geoffreya i zaangażowanie, jakie pokazał w tym roku nie osłabły ani trochę. Wręcz przeciwnie: jego oddanie jest większe, bo wszystko potoczyło się tak dobrze, że Geoffrey nie chce niczego więcej niż gra z Valencią w Lidze Mistrzów. Jeśli Kondogbia ma teraz jakieś marzenie, to jest nim gra w Champions League z Valencią.

Czy wielkie starania oznaczają stratę pieniędzy gdzieś po drodze?

Dokładnie, dokonał finansowego poświęcenia. Jego pensja została obniżona, by móc grać w Valencii. Rzecz jasna oferty, które napłynęły z Premier League były wyższe niż jego zarobki w Interze, więc poświęcił się podwójnie, bowiem w Valencii zarabia mniej niż w Interze.

Czy Valencia ma wszystko pod kontrolą i zawodnik zostanie zakontraktowany do 30 maja?

Tak jest, nikt nie może się w to wmieszać. To jedna z rzeczy, które zostały wtedy załatwione zdroworozsądkowo i z tego powodu chciałbym podkreślić świetną pracę negocjacyjną Mateu Alemany’ego, dzięki któremu udało się ruszyć całą operację i sprowadzić gracza do Valencii. Od razu powiedział nam, że nie jest zainteresowany ściąganiem piłkarza, jeśli później nie będzie w stanie go zakontraktować na stałe, więc starał się wynegocjować rozsądną kwotę, która byłaby w zasięgu Valencii, jeśli ta stwierdzi po sezonie, że chce go kupić. Co ma miejsce: Valencia zapewniła w stu procentach, że skorzysta z opcji wykupu za kwotę, która pojawiła się w mediach.

Czy doniesienia o 25 mln € i pierwszej racie w wysokości 6 mln € są prawdą?

Mateu negocjował w taki sposób, by Valencia była w stanie sprostać całej operacji, ponieważ w zgodzie z racjonalnym myśleniem nie chciał i nie brał pod uwagę odbudowy piłkarza i podniesienia jego wartości, by ostatecznie nie móc go ściągnąć na stałe.

Czy jeśli Inter nie wykupi Cancelo, Valencia będzie mogła zakontraktować Kondogbię, czy te operacje są powiązane?

Valencia może wykupić Kondogbię dokładnie w takim samym stopniu.

Czy jeśli pojawi się inny klub, jak choćby Manchester, i przedstawi Interowi bardzo dobrą ofertę za Kondogbię to Inter będzie mógł zerwać porozumienie z Valencią?

Nie może, w żadnym wypadku. Jedną z rzeczy, jakiej dopilnował sam Alemany jest to, by Valencia miała realną możliwość posiadania ostatniego słowa – i tak jest. Tego też chciał i chce sam piłkarz: odejść z Interu.

Ponadto Daniel Pérez odniósł się do doniesień Eduardo Indy z OK Diario, jakoby Real Madryt planował ściągnięcie Francuza za 40 mln €: „Nie wiem o zainteresowaniu Realu Kondogbią. Stwierdzanie na podstawie wywiadu z 2013 roku, że jego marzeniem jest gra w Madrycie wygląda na żart”.

Kategoria: Wywiady | TribunaDeportiva | Superdeporte skomentuj Skomentuj (1)

KOMENTARZE




1. longer29.03.2018; 15:32
longerNo i pieknie