VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

„Jesteśmy zadowoleni z wygranej po 14 latach”

Karol Kotlarz, 12.03.2018; 12:28

Wypowiedź Marcelino

Gościem pomeczowej konferencji prasowej był trener Valencii, Marcelino García Toral. Szkoleniowiec ocenił mecz z Sevillą, odniósł się do potencjalnego awansu do Ligi Mistrzów oraz wypowiedział się na temat kontuzji swoich podopiecznych.

Jak ocenia pan wygraną na Ramón Sánchez Pizjuán?

To bardzo ważna wygrana, graliśmy przeciwko głównemu rywalowi o miejsce premiowane awansem do Ligi Mistrzów; wyjeżdżamy stąd wiedząc, że Sevilli potrzeba 12 punktów więcej niż nam. Jest to sytuacja, do której dążyliśmy. Jesteśmy dumni, musimy nadal prezentować pokorę i szacunkiem dla rywali, wtedy możemy uzbierać wystarczającą ilość punktów by zakończyć ligę na czwartej pozycji.

Valencia musiała zagrać bardzo poważnie by wygrać…

Musieliśmy się starać, pomimo otwarcia wyniku by prowadzić, zwłaszcza na początku drugiej połowy, jednak zachowaliśmy czyste konto. Druga bramka Rodrigo, nawet jeśli nie dawałaby wygranej, postawiłaby nas w dobrym położeniu, bowiem mecz trwa do końcowego gwizdka sędziego. Walczyliśmy na wysokim poziomie, jestem dumny z moich zawodników i kibiców.

Od 2004 roku Valencia nie wygrała na wyjeździe z Sevillą, czy to najważniejsza wygrana w sezonie?

Aby ta wygrana była ważna, przed nią musiały nastąpić inne ważne zwycięstwa. Przystąpiliśmy do spotkania z ośmiopunktową przewagą w tabeli nad Sevillą, co jest znaczną różnicą. Nasz rywal potrzebował wygranej bardziej niż my, a my mieliśmy szansę na znalezienie się w naprawdę dobrej pozycji i jesteśmy szczęśliwi. Jesteśmy zadowoleni z wygranej po czternastu latach, to świadczy o wielkości tej grupy.

Czy zasłużyliście na miejsce w Lidze Mistrzów?

Jestem w stanie uwierzyć w rzeczy, kiedy staną się realne, teraz mamy wielką szansę, ale nic nie jest pewne. Kiedy piąta drużyna nie będzie mieć matematycznych szans na dogonienie nas, wtedy możemy uznać nas za drużynę, która zagra w Lidze Mistrzów. Aby wygrywać w LaLiga potrzeba wiele wysiłku i koncentracji na wysokim poziomie. Nie mamy takich umiejętności jak Real Madryt czy FC Barcelona, które potrafią wygrać nawet kiedy nie grają na sto procent. Musimy podejść do tego z pokorą wiedząc, że pozostało dziesięć spotkań do końca.

Geoffrey Kondogbia został zmieniony z powodu urazu, co się z nim dzieje?

Będziemy musieli to ocenić. Na początku miał niewielki problem ze ścięgnem uda lewej nogi, on sam nie uważa, że jest to poważne, jednak w najbliższych dniach przejdzie kilka testów i mamy nadzieję, że to nic poważnego. Od kiedy wrócił do składu gra na bardzo wysokim poziomie.

Gayà również musiał opuścić boisko z powodu problemów ze zdrowiem…

Tak, miał problem, ale to nie było związane z dolegliwościami, z którymi zmagał się podczas tygodnia. Ma problemy z drugą nogą.

Dodatkowo Marcelino przyznał, że decyzja o wystawieniu Gabriela Paulisty na prawej stronie defensywy podyktowana była chęcią powstrzymania Correi, który ostatecznie nie pojawił się w wyjściowej jedenastce. Szkoleniowiec Valencii pochwalił również Neto, który według niego rozegrał „spotkanie kompletne”.

Kategoria: Wywiady | valenciacf.com | PlazaDeportiva | SuperDeporte skomentuj Skomentuj (1)

KOMENTARZE




1. facundo13.03.2018; 23:46
facundoNie mialem mozliwosci ogladac meczu, ale naleza sie gratulacje calej druzynie, bo to biorac pod uwage miejsce fantastyczny wynik i kolejny krok do celu.

Ogladalem za to dzisiaj LM i mam wrazenie ze moglo tez byc troche tak, ze pilkarze Sevilli rozgrywali juz glowie rewanz z United.
Sam poswiecilbym chyba jakikolwiek mecz zeby triumfowac na Old Trafford i tego osobiscie im dzisiaj zazdroszcze. Nie cierpie czerwonych diablow i jako fan VCF zawsze marzylem o momencie w ktorym pojedziemy tam - w obojetnie jakich rozgrywkach i okolicznosciach - i ich skopiemy (tak jak zazdroscilem Ath Bilbao kilka sezonow temu). Chyba kiedys pisal na ten temat Kily, takie prestizowe mecze sa nawet wazniejsze od pojedynczych 3pkt zwyciestw w lidze (choc wiadomo ze nie w naszej obecnej sytuacji kiedy walczymy tylko na 1 froncie, mowie caly czas o nich)
Ich dzisiaj ogladal caly futbolowy swiat i wygrali. I to jeszcze w tym calym "Teatrze Marzen". Naprawde zazdroszcze im i mam nadzieje, ze co najmniej podobna historia bedzie naszym udzialem w przyszlym sezonie tych wspanialych rozgrywek, dzieki pracy Marcelino i jego podopiecznych.